środa, 10 lipca 2013

Po prostu Puszek

Obiecałam i jest. Nasz nowy lokator, nasze dzieciątko, nasz Puszek.
Od niedawna jest z nami nasz nowy domownik - słodziaczek - Puszek. Tak nazwała go moja córka - ostatecznie i niepodważalnie - zaakceptowane.
Czekaliśmy i jest. Rasa mało popularna, ale jaka urokliwa - West white terier. Ma na razie dwa miesiące, jest cudny i kochany, wszyscy by chcieli go zagłaskać.






A tak wygląda dziś z uszkami jak szrek - zawiniętymi i postawionymi,żeby wyglądał jak prawdziwy West.



I jak podoba się mój piesio?

poniedziałek, 8 lipca 2013

Koniki

Uwielbiam te koniki, co tu dużo pisać...zobaczcie sami



Mają one w sobie tyle uroku i ciepła, że aż trudno się im oprzeć.

Jeszcze takie drobiaszczki - tym razem etui na okulary.





W ogrodzie króluje teraz powojnik ale drobnokwiatowy


 
 
Zakwitają również pierwsze funkie, rośliny cieniolubne, ta akurat o dużych liściach i dorodnych kwiatach
 
 



Pozdrawiam

czwartek, 4 lipca 2013

Kolorowe tace

Czas przygotowań do letnich jarmarków w pełni. Ostatnio zajmuję się głównie ozdabianiem drewienek, ale i nie tylko. Każdą wolną chwilę spędzam w pracowni nad realizację nowych pomysłów.
Zaprezentuję dziś parę tacek drewnianych, które wykonałam jakiś czas temu - te świeże jeszcze w trakcie lakierowania, więc musicie jeszcze uzbroić się w cierpliwość.










Przywołując temat ogrodów, pojawiało się tu w komentarzach wspomnienie mojego cudnego powojnika. Niestety dziewczyny on już przekwikł, ale pokażę niech wszyscy oczy nacieszą...





Jest to odmiana, która kwitnie dwa razy do roku. Więc wszystko jeszcze przed nami. Podziwiać go będę jeszcze pod koniec lata.
Pozdrawiam

czwartek, 27 czerwca 2013

Kosz różami usłany

Miałam ostatnio przyjemność zrobić coś całkiem innego niż zazwyczaj tworzę.
Dostałam zamówienie na zrobienie dużego kosza z 80 róż. Fajna sprawa, lubię czasem odskoczyć w inne klimaty. Kosz klasyczny, ułożony w kopułkę bez zbędnych dodatków, na które już tu nie było miejsca. Mnie się podoba, a Wy oceńcie sami:






Dawno już nie pisałam nic o moim ogrodzie, a dużo się tu dzieje.

Piwońki od pewnego czasu zdobią rabaty, choć przez te ostatnie deszcze trochę się umarniły







Zakwitły również naparstnice, rojniki, ostróżki i inne byliny









Mam nadzieję, że zainspiruję niejednego oglądacza mojego bloga do założenia własnego ogrodu. To naprawdę wspaniała sprawa, polecam się jeśli ktoś ma jakieś pytanie, chętnie odpowiem i służę pomocą.
Pozdrawiam

środa, 26 czerwca 2013

Pozlotowe ostatki

Jeszcze kilka prac pozlotowych zostawiłam do pokazania na dzisiejszy dzień. Herbaciarka bejcowana, bielona z szablonikiem i lawendowym motywem.


 
 
 
 
 
Serducho ze stempelkiem od Dyzi i moimi ulubionymi różyczkami, no i nie zapomnijmy o szabloniku.
 
 
 
 
Mam jeszcze  tackę różaną, ale gdzieś mi się w galerii zapodziała, jak tylko się znadzie to pokażę.
A jedna osłonka beżowo-czarna nie doczekała sie nawet zdjęcia.
Pozdrawiam