poniedziałek, 15 lipca 2013

Oscypek Fest

W miniony weekend miałam przyjemność uczestniczyć jako wystawca na dużej imprezie kulturalnej w Żywcu - Oscypek Fest. Mnóstwo atrakcji, góralska muzyka, świetne koncerty i zabawa przez całe dwa dni. W sobotę niestety trochę nam polało z nieba, ale my stare weteranki nie dałyśmy się przegonić ponurej pogodzie. W niedzielę za to pogoda nam dopisała, humory również i już czekamy na następny rok.

Zresztą zobaczcie sami tak po krótce co się tam działo. Skupiłam się w tym mini fotoreportażu głównie na części folklorystycznej i rękodzielniczej.

Finalista Mam Talent grający na wszelakich instrumentach jak np. piła czy liście...



Bacówka, w której przygotowywano mega ogromnego oscypka


I zagroda owiecek
 
 
 
Występy wspaniałych zespołów góralskich
 
 
 
 
Nie zabrakło też zbójników
 
 
 
 
A to już stoiska rękodzielników i twórców ludowych
 
 
 
 
 
 
 

 
 
 
 
Stoisko ludowe koronek z Koniakowa
 
 
 
 
 
No i moje takie tam wypocinki...
 
 
 
 
A tu ja z moim ulubionym panem Mieciem - najlepszym konferansjerem czy jak kto woli wodzirejem takich góralskich imprez kulturalnych. Jak pan Mieczysław na scenie to cała widownia aż płacze ze śmiechu...
 
 
 
 
Była to moja pierwsza relacja z imprezy, w której uczestniczyłam. Na swoim koncie mam już ich dziesiątki - ostatnimi czasy co weekend bywam w innym miejscu w charakterze wystawcy, ale jakoś nigdy nie robiłam zdjęć. Bo to zawsze zapomniało się aparatu czy nie było czasu, ale myślę że to się zmieni i będę cześciej dzielić się moimi relacjami z wyjazdów.
 
Pozdrawiam  wszystkich, szczególnie tych którzy byli na Oscypek Fest w Żywcu. 

środa, 10 lipca 2013

Po prostu Puszek

Obiecałam i jest. Nasz nowy lokator, nasze dzieciątko, nasz Puszek.
Od niedawna jest z nami nasz nowy domownik - słodziaczek - Puszek. Tak nazwała go moja córka - ostatecznie i niepodważalnie - zaakceptowane.
Czekaliśmy i jest. Rasa mało popularna, ale jaka urokliwa - West white terier. Ma na razie dwa miesiące, jest cudny i kochany, wszyscy by chcieli go zagłaskać.






A tak wygląda dziś z uszkami jak szrek - zawiniętymi i postawionymi,żeby wyglądał jak prawdziwy West.



I jak podoba się mój piesio?

poniedziałek, 8 lipca 2013

Koniki

Uwielbiam te koniki, co tu dużo pisać...zobaczcie sami



Mają one w sobie tyle uroku i ciepła, że aż trudno się im oprzeć.

Jeszcze takie drobiaszczki - tym razem etui na okulary.





W ogrodzie króluje teraz powojnik ale drobnokwiatowy


 
 
Zakwitają również pierwsze funkie, rośliny cieniolubne, ta akurat o dużych liściach i dorodnych kwiatach
 
 



Pozdrawiam

czwartek, 4 lipca 2013

Kolorowe tace

Czas przygotowań do letnich jarmarków w pełni. Ostatnio zajmuję się głównie ozdabianiem drewienek, ale i nie tylko. Każdą wolną chwilę spędzam w pracowni nad realizację nowych pomysłów.
Zaprezentuję dziś parę tacek drewnianych, które wykonałam jakiś czas temu - te świeże jeszcze w trakcie lakierowania, więc musicie jeszcze uzbroić się w cierpliwość.










Przywołując temat ogrodów, pojawiało się tu w komentarzach wspomnienie mojego cudnego powojnika. Niestety dziewczyny on już przekwikł, ale pokażę niech wszyscy oczy nacieszą...





Jest to odmiana, która kwitnie dwa razy do roku. Więc wszystko jeszcze przed nami. Podziwiać go będę jeszcze pod koniec lata.
Pozdrawiam