poniedziałek, 24 lutego 2014

Może już czas na jaja?

Do świąt jeszcze trochę czasu, ale sezon jajeczny już rozpoczęty.
Najbardziej lubię pracować na gęsich wydmuszkach. Choć na warsztaty raczej wykorzystuję plastiki, bo jakoś mam mniejszego stresa, że kursanci je potłuką.
Moje wydmuszki są mniej i bardziej świąteczne. To wszystko zależy co w danej chwili mi w duszy gra...









Może choć troszeczkę zachęciłam Was do ozdabiania jajek.
Pozdrawiam.

poniedziałek, 3 lutego 2014

Nic nowego...

Tak jak tytuł brzmi: nic nowego. Ciągle robię karteczki, bo i to mi się tylko chce.
Materiału do deku dużo tylko chęci gdzieś uciekły. Czy ktoś mi odczaruje tego lenia?!
Trzeba się w końcu zmobilizować, bo gęsie wydmuszki czekają...









To dziś na tyle.
Pozdrawiam.

środa, 29 stycznia 2014

Walentynkowo

Czas ucieka nieubłaganie. Walentynki już tuż, tuż... Zabrałam się ostatnio za karteczki na tę oto okazję. A że leń i grypsko opanowało mnie totalnie to i robota idzie tak jakby w ogóle nie szła...
No ale pokażę chociaż to co mam...






 



Trzymajcie się ciepło i do następnego razu.
Basia

poniedziałek, 27 stycznia 2014

metamorfoza zegara

Witajcie.
Poproszono mnie o przerobienie starego zegara ze skóry. Znajomym znudził się już stary wizerunek zegara i chcieli go jakoś rozjaśnić. Postanowiłam użyć preparatów do złoceń.

Tak wyglądał zegar przed...


A tak po...
 
 
 
 
Do wymiany nadawał się jeszcze cały mechanizm. Teraz i mnie się podoba.
Pozdrawiam
Basia

piątek, 24 stycznia 2014

Karteczkowo...

Dawno mnie tu nie było... Dziękuję wszystkim za odwiedzinki. Wiem, że wiele osób mnie odwiedza więc proszę pozostawcie jakiś ślad po sobie, choć w dwóch słowach komentarza...

Dziś tak skromnie - moje ostatnie karteczki - ślubne, bo i czas na śluby powoli się rozkręca...








 


Pozdrawiam